Szmaragdowa rzeka Neretwa wśród zielonych gór w Bośnii

Bośnia i Hercegowina – co zobaczyć? Szmaragdowe rzeki i dzika przyroda

Z jakimi turystycznymi atrakcjami kojarzy się Bośnia i Hercegowina? Ktoś powie Mostar, inny Sarajewo. Tymczasem jej największym skarbem są niezwykłe, szmaragdowe rzeki. Krystalicznie czyste i piękne. Rzeki, które na wielu odcinkach płyną przez nieskażone cywilizacją górzyste tereny. To prawdziwa Dzika Północ, tyle że leży na Bałkanach.

Szmaragdowa rzeka Neretva, Bośnia Szmaragdowa rzeka  – Neretwa

Bośnia i Hercegowina – z czym naprawdę kojarzy się ten kraj?

Bośnia nie ma dostępu do morza nie licząc tego nędznego, wybetonowanego skrawka wybrzeża w Neum. Rzadko bywa więc celem wyjazdów sama w sobie. Większość odwiedzających zadowala się jednodniowymi wypadami z Chorwacji do historycznego Mostaru, kamiennego Počitelja, ewentualnie osobliwego Medjugorje i kończy przygodę z tym krajem. Ale tutejsze rzeki mogą być wspaniałym motywem dłuższej podróży.

Szmaragdowe rzeki Bośni – największy skarb kraju

Bośnia i Hercegowina to jeden z nielicznych krajów w Europie, w których rzeki wciąż pozostają niemal nienaruszone. Zamiast regulowanych koryt i betonowych brzegów są tu krystalicznie czyste nurty, naturalne kaskady i długie odcinki płynące przez dziewicze doliny. To właśnie rzeki — o intensywnie zielonym, szmaragdowym kolorze — tworzą krajobraz Bośni i nadają mu dziki, wolny od masowej turystyki charakter.

Mało już jest takich miejsc na południu Europy. Korsyka zachowała jeszcze fragmenty tego klimatu, podobnie jak interior Sardynii. Na północy o „dzicz” bywa łatwiej — IslandiaNorwegia czy Szkocja oferują podobne wrażenia — ale są to kierunki znacznie bardziej popularne i obciążone turystyką niż większość miejsc w Bośni i Hercegowinie. A dodatkowo znacznie droższe. Bośnia i Hercegowina pozostaje obok Albanii (szczególnie poza wybrzeżem) i Mołdawii najtańszym kierunkiem w Europie.

Rzeka Una i Park Narodowy Una – zielone serce zachodniej Bośni

Una to rzeka zachodniej Bośni, która początkowo płynie wzdłuż pogranicza chorwacko-bośniackiego. Na wysokości Bihaća skręca na wschód i z czasem, po połączeniu z Sawą,  staje się kolejnym dopływem Dunaju.

Zanim to się jednak stanie, przepłynie przez obszar Parku Narodowego Una, gdzie ukaże swoje najatrakcyjniejsze oblicze. Ten najmłodszy park Bośni i Hercegowiny został założony, aby chronić górny bieg Uny i jej dopływu Unaca. Nie brakuje tu malowniczych przełomów, kaskad, kanionów i wodnych progów. Wzgórza nad dolinami porastają bujne lasy, pełne życia nawet w środku lata.

Malownicze wodospady Štrbački Buk na rzece Una w Bośni i Hercegowinie
Malownicze wodospady Štrbački Buk na rzece Una w Bośni i Hercegowinie

Wodospady Štrbački Buk – bośniacka odpowiedź na Plitvice

Park Narodowy Una jest doskonałym miejscem na spacery, wycieczki rowerowe, a także spływy. Jego centralnym punktem są piękne wodospady  Štrbački Buk. Jest to mniejsza i mniej zadeptana wersja chorwackich Plitvic, choć też cieszy się popularnością, głównie wśród samych Bośniaków. Wodospad nie jest kąpielowy, można go jedynie oglądać z punktów widokowych, do których prowadzą kładki.

Są również dostępne miejsca piknikowe w widokiem na rzekę. Miły, turystyczny standard. Do Štrbačkiego Buka prowadzi droga szutrowa, przy której można znaleźć urocze polanki z możliwością zejścia do rzeki. Rześko!

Rafting na Unie – przygoda w wersji rodzinnej lub bardziej sportowej

Sposobem na zagarnięcie pięknej Uny tylko dla siebie są raftingi. W odróżnieniu od wielu centrów raftingowych na świecie, można jeszcze liczyć na luksus spływu w wersji indywidualnej. A nie na doczepkę do kawalkady pontonów, często organizowanych w klimacie imprezy integracyjnej.

W okolicach Bihaća nie brakuje opcji wynajęcia pontonu na krótsze i dłuższe, a nawet wielodniowe spływy. To tylko kwestia preferencji i zasobności portfela. My, ze względu na dzieci, zdecydowaliśmy się na kilkugodzinną wycieczkę spokojniejszym odcinkiem Uny z postojami na kąpiele w rzece. Adrenalina była więc dozowana, a progi wodne – w wersji rekreacyjnej. Jednak cudowne otoczenie i przejrzysta, spokojnie meandrująca rzeka były wystarczającym powodem, żeby uznać dzień za naprawdę udany.Rzeka Una Bośnia

Progi wodne na Unie bywają wymagające. Ale nie ten.

Martin Brod – wodospady, młynówki i wieś, w której czas się zatrzymał

Drugi, duży wodospad na Unie znajduje się we wsi Martin Brod, 30 kilometrów na południe od Štrbačkiego Buka. To idealna trasa na rower – mało uczęszczana, w większości szutrowa droga, ciągnie się zieloną doliną wzdłuż rzeki.

Po drodze praktycznie nie ma miejscowości z wyjątkiem dwóch, czy trzech niedużych wsi. W jednej z nich – Kulen Vakauf – można wspiąć się do ruin średniowiecznej twierdzy Ostrovica, żeby spojrzeć na dolinę z lotu ptaka.

Wielki i mały wodospad w miejscowości Martin Brod okazały się jedynie przystawką przed głównym daniem, jakim niespodziewanie stała się sama niepozorna wieś.

Atmosfera końca świata, a wszędzie, dosłownie wszędzie, leje się woda. Wioska poprzecinana jest strumyczkami, strumykami i młynówkami. Przy Starym Młynie wszystkie te cieki kumulują się, tworząc wodny park strumyczków. Idąc dalej w górę wsi widać, jak woda płynie tu młynówkami niemal przez każde obejście.

Bośniacka prowincja - poza kadrem pocztówki

W odróżnieniu od wody, czas w wiosce się zatrzymał. Ale nie sto lat temu, konserwując klimatyczne, drewniane chaty. Tu mamy, tak na oko, lata 70-te XX w. w wydaniu post sowieckim. Prowincjonalna architektura nie jest, co do zasady, mocną stroną Bośni. W kontraście do wspaniałej przyrody, współczesne podupadające, szaro-nijakie zabudowania zupełnie nie cieszą oka. Tradycyjnych wiejskich domów praktycznie już nie ma, a na nowy impuls estetyczny mieszkańcom brutalnie brakuje pieniędzy.

Neretwa – najpiękniejsza rzeka Bośni i Hercegowiny

Neretwa. Najdłuższa i najważniejsza rzeka tej części Bałkan. I chyba najpiękniejsza. To w niej przeglądają się minarety kamiennego Počitelja, a do jej zielonych wód skaczą chłopcy z mostu w Mostarze udowadniając swoją odwagę.

Jednak zanim rzeka dotrze na zachód kraju, musi minąć Park Narodowy Blidinje, przepłynąć pod innym, mniej znanym kamiennym mostem w Konjicu. A kilkanaście kilometrów wcześniej znajdziemy ją  przy wsi Džajići. Miejscu, o którym nikt nie słyszał, nawet pewnie niejeden mieszkaniec Konjica.

Górny bieg Neretwy – cisza, czysta woda i zielone doliny

Neretwa koło Konjica jest tak czysta, że można pić z niej wodę. W nocy, gdy księżyc odbija się w jej wodach, jest jasno jak o brzasku. Dom, który wynajęliśmy na kilka nocy, stał nad samym jej brzegiem, z tarasem wiszącym nad spokojnym nurtem. Łagodne wzgórza po obu stronach były soczyście zielone.

To wszystko było już wystarczającym powodem, żeby tu być. Takie bałkańskie safari, przy czym gwiazdą jest tu po prostu rzeka i otaczająca ją przyroda.

Wieś Džajići – Bośnia w pigułce, z dala od głównych dróg

We wsi Džajić kończy się droga. Osada, pięknie położona w dolinie Neretwy, wciska się między łagodny łuk rzeki a zielone wzgórza. Ta wieś to dla mnie Bośnia w pigułce. Z jednej strony wiejska harmonia, romantyczna symbioza z naturą. Mamy więc: idylliczne łąki, olbrzymie stogi siana, dzikie jabłonki, dorodne maliny, gigantyczne dynie, kabaczki, śliczne pomidorki i czerwone papryki uprawiane w przydomowych ogródkach.

Za wsią, mijając ścieżyną ostatnie domy, dochodzi się niewielkiego wodospadu z jeziorkiem. Można by rzec: lokalne kąpielisko, ale nie było żywego ducha. Był środek dnia i mieszkańcy zajęci byli pewnie swoimi sprawami.

Wieś Džajić - przypadkowy pomnik współczesnej historii Bośni

Sielska aura wsi jest jednak w bolesnym kontraście, z tym jak ciężko tu się nadal żyje. Króluje rozwałka i prowizorka. Wszystko może się jeszcze przydać, więc stare opony, blacha falista, fragmenty karoserii walające się po obejściach, czekają na swoje trzecie życie.

Coś między Afryką a Kaukazem. Takich obrazków w europejskich krajach dawnego Bloku Wschodniego, po 30 latach żmudnego bogacenia się, już prawie nie ma. Na Bałkanach jeszcze bywają.

We wsi jest także skromy meczet. Minaret na tle zielonych, łagodnych wzgórz tworzy kompozycję niecodzienną i przypomina, podobnie jak groby na lokalnym cmentarzyku, o tragicznej roli, jaką muzułmańscy Bośniacy odegrali w  etnicznym konflikcie sprzed ponad 25 lat.

65% ofiar wojny na Bałkanach to byli Bośniacy.  Ginęli nie tylko w Srebrenicy, Tuzli, czy Sarajewie, ale także w takich zapomnianych przez Boga i ludzi wsiach. Ale wojna o nich niestety pamiętała.

Wieś Džajić w obiektywie

O tym wszystkim opowiada ten przypadkowy pomnik historii, niezwykła wieś nad piękną Neretwą, skryta w głębokiej, żyznej dolinie. Lokalnymi ścieżkami można eksplorować dalszą okolice i próbować przebić się przez las do sąsiednich wsi, ale mało kto tu chodzi, wiec łatwo zgubić szlak.

Góry Prenj – dzika Bośnia dla tych, którzy lubią chodzić

Dzika rzeka płynie w sąsiedztwie dzikich gór. W ciągu dwóch kwadransów spędzonych w samochodzie, można całkowicie zmienić krajobraz i spędzić dzień w pobliskich górach. Masyw Prenj jest wprawdzie częścią Gór Dynarskich, ale o wyrazistym, unikalnym charakterze.  Leży w środkowej części Bośni i Hercegowiny, na południe od Konjica, między dolinami Neretwy i Rakitnicy.

Prenj – bałkańskie Tatry sprzed stu lat

Masyw Prenj ma typowo alpejski charakter mimo, że lokalne szczyty ledwo przekraczają 2000 metrów n.p.m. Dominują samotne turnie, kwieciste hale, spotyka się  polodowcowe  jeziorka. Całość wygląda trochę jak nasze Tatry na starych zdjęciach. Przepiękne, praktycznie bezludne szlaki krążą wokół całego masywu.

Trasy są dość dobrze znakowane, gdzieniegdzie dostępne są schroniska, czy raczej górskie chaty dla tych, którzy chcą spędzić tu więcej czasu.

Raftingi na Neretwie

Neretwa jest rzeką raftingową i to zdecydowanie bardziej popularną niż Una. To oznacza, że w okolicznych miejscowościach licznie działają biura organizujące spływy. Nam nie starczyło już dnia na kolejny rafting zwłaszcza, że dużo innych, mniej oczywistych atrakcji pochłonęło nasz czas i uwagę

Rafting na rzece Neretwa w Bośni i Hercegowinie

Jajce – tam, gdzie rzeka Pliva spotyka Vrbas

Tuż obok murów starego miasta w Jajce w Centralnej Bośni, turyści meldują się tłumnie, żeby zrobić sobie zdjęcie przy imponującej 22-metrowej kaskadzie. Powstaje ona jeszcze na rzece Pliva, aby z hukiem wpaść do płynącej u podnóża miasta rzeki Vrbas. Już w XVII w. turecki poszukiwacz przygód, Evlija Celebi pisał:

Jest to spektakl tak zajmujący i niebywały, że człowiek nie może nadziwić się Wszechmogącemu i poruszony jest owym cudem.

Wodospad w Jajce – symbol miasta i punkt obowiązkowy

Podziw dla przyrody obecnie się nieco zmakdonaldyzował. Oznacza to, że większość odwiedzających popatrzy na wodospad przez pięć minut, zrobi 20 zdjęć i ruszy dalej.

Niektórzy skuszą się jeszcze na spacer po starym mieście, odwiedzą ruiny cytadeli, zobaczą Basztę Niedźwiedzią, ewentualnie zajrzą do XIV w. katakumb, w których ukrywał  się Tito w 1943 r. I po obiedzie zakończą przygodę z Jajce.

Tymczasem Jajce to miejsce, które aż się prosi, żeby zostać tu na noc, czy dwie. W okolicy nie brakuje atrakcyjnych miejsc, w sam raz na dzienne wycieczki.

A wieczorami byłby czas raz jeszcze zajrzeć nad wodospad, albo przejść na wzgórza po drugiej stronie rzeki Vrbas. Stamtąd roztacza się pełna panorama na Jajce – dawną stolicę bośniackich królów i imponujący słup wody u jej stóp.

Drina – rzeka, która zostaje na kolejną podróż

Na południu i wschodzie Bośni i Hercegowiny rządzi Drina, która powstaje z połączenia dwóch wspaniałych, czarnogórskich rzek – Plivy i Tary. Jednak na zapoznanie się Driną dopiero przyjdzie jeszcze czas podczas którejś z kolejnych wypraw na Bałkany.

Bośnia i Hercegowina – FAQ

Jakie miasta i miasteczka w Bośni i Hercegowinie warto zobaczyć poza przyrodą?

Choć największym atutem Bośni i Hercegowiny jest dzika przyroda, warto zaplanować czas także na miasta. Sarajewo najlepiej pokazuje wielokulturową historię kraju i jego skomplikowane dzieje XX wieku, Mostar przyciąga kamiennym mostem i osmańską starówką, a Jajce unikalnym wodospadem położonym w samym centrum miasta. Dobrym uzupełnieniem trasy są kamienny Počitelj oraz Konjic, który łączy walory niewielkiego miasta z bliskością rzeki Neretwy i gór Prenj.

Czy w Bośni i Hercegowinie są nietypowe atrakcje historyczne?

Tak, kraj kryje wiele miejsc związanych z niedawną, często trudną historią regionu. Jednym z najbardziej zaskakujących jest Bunkier Tito w Konjicu — ogromny, podziemny kompleks z czasów Jugosławii, zaprojektowany jako schron atomowy dla władz państwa. To miejsce pozwala lepiej zrozumieć realia zimnej wojny na Bałkanach i mocno kontrastuje z dzisiejszym spokojnym charakterem regionu.

Czym jest Medjugorje i czy warto tam zajrzeć?

Medjugorje to jedno z najważniejszych współczesnych miejsc pielgrzymkowych w Europie, znane z objawień maryjnych zgłaszanych od lat 80. XX wieku. Dla jednych jest to cel stricte religijny, dla innych interesujące zjawisko społeczne i kulturowe. Niezależnie od motywacji, Medjugorje pokazuje zupełnie inne oblicze Bośni i Hercegowiny — masowe, intensywne i mocno skoncentrowane wokół jednego miejsca.

Czy Bośnia i Hercegowina jest bezpieczna dla turystów, także ze względu na miny?

Tak, Bośnia i Hercegowina jest bezpieczna dla turystów, również dla osób podróżujących samodzielnie i poza głównymi trasami. W niektórych odludnych rejonach kraju wciąż mogą jednak występować niewybuchy i miny z czasów wojny z lat 90. Tereny potencjalnie niebezpieczne są oznakowane tablicami ostrzegawczymi.

Artykuł został również opublikowany w serwisie Onet.pl

About the author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *