Islandia wodospad

Islandia. Na szlaku miejsc mniej oczywistych

Nie ma drugiego takiego miejsca jak Islandia. Ta wyspa jest jak wielkie outdoorowe muzeum geologiczne Ziemi, gdzie bez mała można spojrzeć w jej głąb i doświadczyć, jak wiele się tam dzieje. 

A wszystko to wśród bezkresnych, surowych przestrzeni. Nie warto trzymać się wyłącznie turystycznych pewniaków, bo na Islandii, kompletnie przypadkowe miejsca wyglądają, jak wycięte z folderów fotograficznych.

Islandia. W krainie dziwów przyrody

Lista niezwykłych miejsc na Islandii jest bardzo długa: wulkany, gejzery, lodowce, gorące źródła, wodospady, czarne plaże, unikalne formacje skalne, kaniony, klify, fiordy, pseudokratery, pola geotermalne. Islandia to także jedyne miejsce na świecie, gdzie można zobaczyć spotkanie dwóch płyt tektonicznych: euroazjatyckiej i północnoamerykańskiej. Czy raczej szczelinę miedzy nimi. Surowe piękno tutejszych plenerów nie jest ani trochę przereklamowane.

Jeziorą z krą z lodowca Islandia

Na swój sposób „atrakcją” turystyczną Islandii są również dwa jej główne mankamenty – parszywa pogoda (bezchmurne niebo, jak na zdjęciu powyżej, to rarytas) oraz praktycznie brak zieleni. Islandia jest szaro-popielato-czarna i czasami biała. Pola geotermalne wnoszą jeszcze elementy żółto-zielonakowo-rdzawe. Deficyt drzew, lasów i ogólnej zieleni może doskwierać. Ale to też islandzka egzotyka. Do tego dochodzi niecodzienna północna fauna: wieloryby, foki, kuce, renifery,  maskonury i całą masa innego ptactwa. 

Kuc islandzki
Na prowicji częściej spotkasz kuca niż człowieka
Stado renferów Islandia
Białe renifery na białym tle

Islandia. Piękne miejsca drugiego wyboru

Jedyne miejsca poza Reykjavikiem, gdzie można spotkać tłumy, to hity islandzkiej przyrody: Złoty Krąg z gejzerami i potężnym wodospadem Gullfoss, czarne plaże koło Vik, czy znana z Gry o Tron góra-ikona Kirkjufell z niezwykłym wodospadem w kadrze. Dlatego warto zboczyć z głównej ścieżki na mniej utarte szlaki, zwłaszcza, że praktycznie wszędzie znajdzie się coś ciekawego i bardzo „islandzkiego”.

Wodospad Gullfoss Islandia
Wodospad Gullfoss na trasie Złotego Kręgu

Półwysep Reykjanes

Półwysep Reyjkjanes jest pierwszym miejscem, które widzi się przylatując na Islandię. Międzynarodowe lotnisko w Keflaviku (50 km od stolicy) usytuowało się na jego północno-zachodnim cyplu. Większość turystów ogranicza swoje zainteresowanie półwyspem do wizyty w Blue Lagoon, czyli w największym tutejszym kąpielisku termalnym. Tymczasem, Reykjanes jest miejscem, w którym znajdzie się wiele ciekawych, choć surowych do bólu plenerów.

Półwysep to teren aktywnych wulkanów. Przeważającym elementem krajobrazu są więc gigantyczne pola lawy: tej liczącej tysiące lat, jak i tej zupełnie świeżej. 

Od roku 2021 r. tutejsze wulkany są szczególnie aktywne. Odnotowano wiele mniejszych i większych erupcji szczelinowych na Reykjanes. Niespokojnie było zwłaszcza w okolicach niewielkiej osady Grindavik, której mieszkańcy w ostatnich miesiącach byli już kilkukrotnie ewakuowani. Na własne oczy można zaobserwować efekty tej wulkanicznej aktywności.

Świeża lawa, gazy wulkaniczne wciąż uchodzą
Świeża lawa, gazy wulkaniczne wciąż uchodzą

Przy drodze krajowej nr 42 prowadzącej z Reykjaviku na południe, w kierunku pól geotermalnych, znajduje się położone wśród surowych gór Jezioro Kleifarvatn. Od roku 2000 powierzchnia jeziora zaczęła się zmniejszać. Proces rozpoczął się po silnym trzęsieniu ziemi  bo, prawdopodobnie, pod dnem jeziora  otworzyły się szczeliny, przez które zaczęła uchodzić woda.

Atrakcją półwyspu jest również Most Między Kontynentami, czyli szczelina między odsuwającymi się od siebie płytami tektonicznymi: euroazjatycką i północnoamerykańską.  Najbardziej znana szczelina tektoniczna znajduje się na trasie Złotego Kręgu, w parku narodowym Þingvellir, ale tu gwarantowany jest większy spokój.

płyty tektoniczne Islandia
Skromny widok na prawdziwy unikat - trzewia Ziemi

Gorąca rzeka

W niedalekiej odległości od kultowego Złotego Kręgu znajduje się malownicza dolina Reykjadalur, która wiedzie do naturalnych gorących źródeł. A raczej miejsc, gdzie rzeka płynąca dnem doliny robi się miejscami cieplejsza. Największą przyjemnością jest sama wycieczka (ok. 1h w jedną stronę) wśród pięknej islandzkiej przyrody.

Informacje, że w gorącej rzece można pływać są mocno przesadzone, bo rzeczka jest płytka. W najlepszym razie znajdzie się miejsce, gdzie leżąc na plecach można  zanurzyć całe ciało…. „Gorąca” to też określenie nieco na wyrost, zwłaszcza jeżeli temperatura na zewnątrz wynosi +1 st. C (tyle było w kwietniu) a woda – ok. 30 stopni. Tak czy siak,  gorąca rzeka to fajne plenery i niezły pretekst, żeby ruszyć  na niedługą wycieczkę. A potem zmusić się do rozebrania i wejścia do wody. Ponoć latem bywa tu tłumnie, ale wczesną wiosną na trasie spotkaliśmy pojedyncze osoby.

Miasteczko na końcu świata

Północno-wschodnie rubieże Islandii są spektakularnie malownicze. O ile w południowej części wyspy w kwietniu nie było już śladu po śniegu, to na północy krajobrazy nadal były zimowe,  zwłaszcza na terenach położonych wyżej.

Piękna trasa z górskimi widokami prowadzi drogą krajową nr 93 do położonej na końcu drogi osady Seydisfjördur.

Miasteczko przycupnęło u szczytu malowniczego fiordu, a że z trzech stron otoczone jest górami (najwyższy szczyt ma 1150 m n.p.m.) panuje to atmosfera, że właśnie dojechało się na koniec świata. 

Urocze drewniane domki, tworzą spójną zabudowę, a wiele z nich jest całkiem starych (XIX w.) Na ulicach niewiele się dzieje. Aczkolwiek, do znajdującego się tutaj portu, zawijają statki płynące z Danii na Wyspy Owcze. Warto wziąć z nich przykład i zrobić sobie przystanek w miasteczku. W okolicy funkcjonuje ośrodek narciarski (3 wyciągi) i przygotowano trasy dla narciarzy biegowych – jeżeli ktoś zapragnąłby sprawdzić się na nartach na Islandii. W kwietniu jeszcze wszystko działało.

Hipnotyzujący plenery wokół wulkanu Leirhnjúkur

Na północy turystycznym magnesem są okolice jeziora Myvatn z basenami termalnymi  (tańsza opcja Blue Lagoon), wulkanami, polami geotermalnymi, parującą jaskinią lawową, pseudo-kraterami niesamowitymi formacjami skalnymi i mnogością tras trekkingowych  po księżycowych plenerach.

Pola geotermalne, północna Islandia
Pola geotermalne

Szukając mniej popularnych miejsc, warto udać się na wycieczkę pod wulkan Leirhnjúkur, do którego prowadzi szlak od bocznej drogi do Krafli (elektrociepłowni zbudowanej przy wulkanie). Trasa, wśród oparów siarki i dymów wydobywających się spod ziemi, wiedzie przez pagórkowate śnieżne pustkowie do mleczo-niebieskiego jeziorka w kraterze wulkanu.

Wulkan Leirhnjúkur, Islandia

Krafla i Leirhnjúkur stanowią jeden z najbardziej aktywnych regionów wulkanicznych na całej Islandii. Krafla wybuchała już 29 razy, a ostatnia poważniejsza  aktywność miała miejsce w  latach 1975-1984. Erupcje poważnie ograniczyły życie mieszkańców, przemysł i turystykę w tej okolicy.

Kanion rzeki Jökulsá á Fjöllum

Park Narodowy wokół kanionu rzeki Jökulsá, będący obecnie częścią gigantycznego obszaru chronionego lodowca Vatnajökull, gwarantuje kontakt z dziewiczą przyrodą. Co więcej, wyłącznie we własnym towarzystwie. Jedna z najpiękniejszych pieszych tras na Islandii jest właśnie tam. Prowadzi od potężnego wodospadu Dettifoss do wąwozu Absyrgi i ma ponad 35 kilometrów. Satysfakcji dostarczą jednak i dużo krótsze wycieczki po Parku Narodowym wśród niekończących się putkowi i malowniczo meandrującej rzeki. Te tereny to  gotowe plenery do kręcenia bajek dla dzieci i baśni dla dorosłych. 

Łuki skalne w Arnarstapi

Na zachodzie wyspy znajduje się chętnie odwiedzany półwysep Snæfellsnes, którego środkiem biegnie łańcuch górskich. A nad nim góruje wulkan Snæfellsjokull  (blisko 1500 m. n.p.m.). Wulkan zyskał sławę już w XIX w. jako, że Juliusz Verne umieścił tu akcję powieści Podróż do wnętrza ziemi. Na półwyspie znajduje się też najczęściej fotografowany pejzaż – góra Kirkjuffel w towarzystwie malowniczych wodospadów.

Góra Kirkjufell Islandia
Góra Kirkjufell

Pełen dramaturgii nadmorski krajobraz można znaleźć wokół wioski Arnarstapi, na południowym brzegu półwyspu. Niezwykłe formy skalne, urwiska, dziury w klifie z huczącymi morzem 20 metrów poniżej – ta najbardziej spektakularna część wybrzeża ciągnie się przez około 2,5 kilometra. Jednak ze względu na widoki wycieczka zajmuje znacznie więcej czasu niż się zakłada.

Foramacje skalne w Anastrapi IslandiaW  klifach gniazdują tysiące ptaków, których jazgot towarzyszy nieustająco. Jeżeli jest dobra pogoda to widać stąd sam wulkan Snæfellsjokull. Jednak rzadko się to zdarza, bo ponoć lubi przyciągać chmury, chowając się przed spojrzeniami ciekawskich.

Focza kolonia

35 kilometrów na wschód od Arnarstapi, koło opuszczonej farmy (punkt na mapie: Ytri Tunga), przy piaszczystej plaży (z żółtym nie czarnym piaskiem) istnieje duża szansa, żeby spotkać foki (szarą i pospolitą). Ponoć najlepszy czas na ich oglądanie to czerwiec i lipiec, ale w kwietniowy wieczór spotkaliśmy całkiem pokaźne focze stado.

Obserwowaliśmy foki aż do zmroku – pływały w morzu i wylegiwały się na kamieniach sterczących z wody w bezpiecznej odległości od brzegu.  Oprócz nas nie było innych „podglądaczy”, ale zwierzęta muszą tu bywać regularnie, bo tablice rozstawione przed plażą szczegółowo instruują, jak należy się zachowywać w takim towarzystwie.

Lawowe wodospady Hraunfossar

Około 50 kilometrów od zachodniego wybrzeża, za  miejscowością Reykholt, do rzeki Hvítá, po wulkanicznych półkach skalnych, spływają mleczno-niebieskie strugi wodospadu Hraunfossar. Unikalne jest to, że kaskady tworzą wody podziemne gromadzące się w polu lawowym Hallmundarhraun.  

Wodospad Hraunfossar Islandia

Piękne tereny wokół rzeki są szczególnie atrakcyjne dla tych, którzy po dłuższym pobycie na Islandii stęsknili się trochę za …. drzewami. Tu są! Wprawdzie, przeważają karłowate wierzby, ale na tle lodowo-wulkanicznej Islandii to i tak rarytas. Obok Hraunfossar znajduje się jeszcze jeden, bardziej konwencjonalny, wodospad Barnafoss.

About the author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *