Dzielnica Grund z widziany z windy wwożacej ludzi do górnego miasta, Luksemburg

Luksemburg. Prowincjonalny czar wielkiego świata

Stolica Luksemburga, od lat, znajduje się w ścisłej czołówce miejsc o najwyższej jakości życia. Kraj od dekad przyciąga wielkie pieniądze – jest centrum finansowym, rajem podatkowym i siedzibą wielu instytucji UE. Tymczasem na ulicach stolicy panuje atmosfera małego miasteczka. Miasto pozostaje zaskakująco skromne, pozbawione ostentacji, momentami wręcz kameralne. Do tego jest spektakularnie położone. Wygląda to jak przepis na udane życie.

Luksemburg Miasto przecinają dwie głębokie doliny rzek Alzette i Pétrusse

Stolica Luksemburga – miasto dolin i spokoju

Stolica Luksemburga rozciąga się malowniczo na wzgórzach i w dolinach. Swój kaskadowy charakter zawdzięcza głębokim wąwozom, którymi płyną dwie rzeki – Alzette i Pétrusse. To one przecinają miasto na kilku poziomach, wyznaczając naturalne granice między górnym i dolnym miastem. Dzięki temu Luksemburg sprawia momentami wrażenie dawnego kurortu lub uzdrowiska, gdzie zieleń, cisza i bliskość natury są równie ważne jak architektura.

Dolne miasto - małomiasteczkowe Grund

Szczególnie dolne miasto, zwane Grund,  zachowało niesamowicie spokojny, małomiasteczkowy charakter. Usytuowane pod stromym wzgórzem, po którym wiją się mury obronne miasta, ma w sobie atmosferę prowincjonalnej mieściny, której tłumy turystów jeszcze nie odkryły. 

Spacerując po Grund mija się stare kamienice, kamienne mostki, brukowane uliczki. Żadnych sklepów z pamiątkami, ani drogich butików, nawet oferta kulinarna jest skromna. Nie spotka się tu ciągu knajp z ogródkami, w których tłumnie przesiaduje turyści i miejscowi, raczej pojedyncze kawiarnie.

Widok na panoramę górnego miasta z perspektywy dolnej dzielnicy Grund w Luksemburgu

Rzemieślnicza historia dawnej osady Grund

Grund jest starszy niż samo państwo. Osada istniała tu już w średniowieczu. Dzięki rzece i młynom była jednym z ważniejszych punktów regionu. 

W ramach rzemieślniczej  spuścizny nieopodal kościoła Św. Jana odrestaurowano dawną pralnię na świeżym powietrzu. To taka lokalna Agora historycznego Grund – miejsce spotkań lokalnej społeczności, nie tylko po to, żeby uprać spodnie.  

Dawna pralnia miejska w dzielnicy Grund w Luksemburgu
Stare kamienice stojące na rzeką w dzielnicy Grund, w Luksemburgu

Górne miasto i "najpiękniejszy balkon Europy"

Z Grund do górnego miasta można podejść lub bez wysiłku wjechać windą St. Esprit. Ta część starego Luksemburga jest większa, gwarniejsza i mimo, że wydała mi się mniej unikalna niż dolna kuzynka,  nadal jest tu sporo nietuzinkowych miejsc. Najciekawsze z nich to tzw. „kazamaty”, czyli  obronne korytarze wykute w skale, które tworzą rozległy system fortyfikacji pod miastem. Powstały głównie w XVII i XVIII wieku, gdy miasto pełniło ważną rolę strategiczną jako twierdza obronna. Kazamaty służyły jako schronienia dla żołnierzy oraz magazyny broni i amunicji. A dziś służą turystom, którzy z kamiennych okienek w skale mogą zobaczyć miasto z nietypowej perspektywy.

Widok z góry na stare dachy sennej dzielnicy Grund w Luksemburgu
Kazamaty z odległej perspektywy Trybunału Konstytucyjnego - w tej skale na samym końcu

Chemin de la Corniche – widok na dolinę Alzette

Niepowtarzalna perspektywa roztacza się też nieodległego (względem kazamatów) punktu widokowego Chemin de la Corniche.  Przewodniki ochrzciły go najpiękniejszym balkonem Europy. W rzeczywistości nie jest to jeden punkt, a malownicza ścieżka spacerowa. Biegnie wzdłuż starych murów obronnych, otwierając widoki na Dolinę Alzette z dachami kamienic i kościołów w Grund.

Ścieżka spacerowa Chemin de la Corniche w mieście Luksemburg
Ścieżka spacerowa Chemin de la Corniche

Zielony Luksemburg – parki i codzienny luz

Najciekawsze w Luksemburgu są jednak nie same atrakcje,  ale  nieśpieszna, wręcz relaksująca atmosfera stolicy. Zupełnie niespodziewany zwrot akcji. Miał być Nowy Jork,  Londyn albo chociaż Zurych, a jesteśmy na wakacjach, chociaż w mieście.  Nawet miejsca, które domyślnie kojarzą się z nerwowym pędem – okolice dworca, czy rejon biur i urzędów – zdają się funkcjonować na luzie. Pośpiech nie jest tu modny.  

Oczywiście skala robi swoje – Luksemburg liczy niespełna 140 tysięcy mieszkańców.  No i te parki na wyciągnięcie ręki i bujna zieleń  obu dolin. Jeszcze w ścisłym centrum znajdzie się znacznych rozmiarów Parc Municipal, okalający górne miasto od zachodu. Mniejszy, choć piękny Parc Petrusse  ciągnie się natomiast w dolnej dzielnicy wzdłuż naturalnej doliny z widokiem na historyczne fortyfikacje i kazamaty.

Panorama na okolice dworca głównego w Luksemburgu
Spokojne okolice dworca
Sekretariat Parlamentu Europejskiego z flagami państw członkowskich w Luksemburgu
I jeszcze spokojniejsze okolice urzędów. Zdjęcie zrobiono w tygodniu, koło 17.15

Echternach - najstarsze miasteczko w Luksemburgu

Jeżeli ktoś chciałby jednak wrzucić na jeszcze niższy bieg i zamienić miasto na jeszcze spokojniejsze miejsca w okolicach stolicy nie brakuje atrakcyjnych opcji wycieczkowych. 

Jedną z nich jest Echternach, znajdujące się niespełna 30 kilometrów na wschód od stolicy. To najstarsze miasto Luksemburga, położone nad rzeką Sûre, przy granicy z Niemcami. Zostało założone w VII wieku przez św. Wilibrorda, który zbudował tam opactwo benedyktyńskie. W opactwie znajduje się dzisiaj muzeum z wielusetletnim owocem prac mnichów – kunsztownie zdobionymi, bogato ilustrowanymi i hojnie złoconymi manuskryptami. Opactwo, stare miasta i nadrzeczny park są bardzo przyjemnym miejscem na nieśpieszną przechadzkę, ale w okolicy nie brakuje szlaków trekkingowych z prawdziwego zdarzenia.

Mullerthal – „Mała Szwajcaria Luksemburska” i szlaki piesze

Echternach leży bowiem w dolinie Mullerthal, zwanej „Małą Szwajcarią Luksemburską” ze względu na wąwozy, jary  i wspaniałe bukowe lasy.

Sieć szlaków liczy łącznie 112 km i prowadzi przez malownicze krajobrazy, formacje skalne, lasy oraz doliny rzeczne. Jak na taki mini region, jest w czym wybierać.

Vianden - najpiękniejszy zamek w Luksemburgu

Z kolei najpiękniejszy zamek w Luksemburgu, z uroczym miasteczkiem u jego stóp, położony jest na północny-wschód od stolicy.  Również niespełna 30 kilometrów. To Vianden.

Miasteczko szczyci się tym, że mieszkał tu Victor Hugo na wygnaniu z Francji. Wprawdzie nie stworzył tu żadnego ze swoich wielkich dzieł, ale duch Victora i jego muzeum pozostały. Nad spokojnym miasteczkiem króluje imponujący zamek. Zbudowany między XI a XIV wiekiem w stylu romańskim i gotyckim, był rezydencją hrabiów Vianden. Zamek ma wysokie wieże, mury obronne, salę tronową i kaplicę. Po latach popadania w ruinę został odrestaurowany i dziś jest udostępniony do zwiedzania.

Imponujący Zamek Vianden zlokalizowany na wzgórzu, Luksemburg

Zamek Vianden - wystawy, wydarzenia i widoki na dolinę rzeki Our

Z zamku roztaczają się piękne widoki na dolinę rzeki Our, a w jego murach odbywają się festiwale średniowieczne i pokazy rycerskie. 

Ja załapałam się   na arcyciekawą wystawę związaną z rozstrzygniętym właśnie XVIII Międzynarodowym Konkursem Karykatury Luxemburg 2025. Temat prac był jakże współczesny:   News (media, social media, fake news).

Trzeba było pojechać aż do Vianden, żeby dowiedzieć się, że mamy w Polsce znakomitych rysowników. Prace aż siedmiu Polaków zostały zakwalifikowane do wystawy finałowej, a Zygmunt Zaradkiewicz zdobył II nagrodę.

Widok na miasteczko Vianden z kolejki krzesełkowej wwożącej turystów do Zamku Vianden
Nagrodzona praca Zygmunta Zaradkiewicza pokazująca karykaturę gazety
Praca Zygmunta Zaradkiewicza, zdobywcy II nagrody
Karykatura Darko Drljević pokazująca jak media zakłamują rzeczywistość a ludzie im wierzą
Praca Darko Drljevića z Czarnogóry, wprawdzie bez nagrody, ale też zapada w pamięć

FAQ - czy Luksemburg jest drogi?

Czy w Luksemburgu jest drogo?

Jedynym nieoczywistym plusem wysokiej inflacji w Polsce w okresie pandemii jest to, że podróżując dziś po Europie Zachodniej, ma się momentami wrażenie, jakby ceny tam… spadły. Oczywiście w kontekście turystycznych wydatków – zwłaszcza jedzenia na mieście i zakupów w sklepach – Luksemburg nadal jest droższy niż Polska. Z drugiej strony, tzw. paragony grozy znad Bałtyku czy z popularnych kurortów w Tatrach mogłyby dziś śmiało konkurować z cenami w lokalach podobnej klasy w Luksemburgu. A mówimy przecież o kraju, którego mieszkańcy dysponują jednymi z najwyższych dochodów rozporządzalnych w Europie.
Jeśli chodzi o noclegi, rozpiętość cen jest duża – jak wszędzie – ale bez większego problemu można znaleźć przyzwoite lokum w rozsądnej cenie.


Jak podróżować po Luksemburgu – mieście i kraju?

To jedna z największych i najmilszych niespodzianek związanych z kosztami podróży. Komunikacja publiczna w Luksemburgu jest całkowicie bezpłatna – i dotyczy to nie tylko miasta, ale całego kraju. Oznacza to, że na dzienną wycieczkę do pobliskich miasteczek można wybrać się lokalnym autobusem lub pociągiem i nie zapłacić ani centa.


Ile dni wystarczy na zwiedzenie Luksemburga?

Jak na stolicę europejskiego państwa Luksemburg jest miastem niewielkim, dlatego świetnie sprawdza się jako kierunek na city break. Dwa dni w zupełności wystarczą, by bez pośpiechu zobaczyć główne atrakcje i pospacerować po mniej turystycznych zakątkach, łapiąc lokalny klimat. Mając więcej czasu, warto zaplanować jednodniowe wycieczki do okolicznych miasteczek, takich jak Vianden, Echternach czy Esch-sur-Sûre.

Artykuł został również opublikowany w serwisie Onet.pl

Inne stolice tonące w zieleni? Sprawdź wpisy:

👉 Sydney, w którym przyroda gra pierwszoplanowe skrzypce
👉 Kiszyniów, gdzie miejskie parki i tereny rekreacyjne zajmują ponad 1/3 powierzchni miasta
👉 Seul, w którym do górskich szczytów w Parku Narodowym Bukhansan dojedziesz metrem

👉 Na drugim biegunie znajduje się Kair – jedna z najbardziej zabetonowanych stolic świata, a jednocześnie miasto fascynujące i pełne kontrastów.

About the author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *