Domki na palach na wyspie Ko Chang w Tajlandii

Tajlandia. Wyspa Ko Chang – jeszcze po dobrej stronie mocy

Tajskie wyspy na Morzu Andamańskim i w Zatoce Tajlandzkiej od lat toczą nierówną walkę z naporem backpackerów i urlopowiczów z całego świata. Niektóre z nich poległy już dawno – jak Phuket, Ko Samui czy Phi Phi. Część wciąż dzielnie się broni – na przykład Ko Lanta. Jeszcze do niedawna wschodnie wybrzeże Tajlandii, prowincja Trat, wraz z trzema wyspami tuż przy wodach Kambodży – Ko Chang oraz mniejszymi Ko Kood i Ko Mak – leżało poza głównym szlakiem turystycznym. Sytuacja się zmienia, ale nadal można tu poczuć dawną, nierozdeptaną Tajlandię, szczególnie poza sezonem.

Huśtawka na pustej plaży w Kai Bae na wyspie Ko Chang w Tajlandii

Ko Chang – dlaczego warto tu przyjechać?

Ko Chang, wraz z archipelagiem mniejszych wysp (łącznie 52), wchodzi w skład Parku Narodowego Mu Ko Chang. To daje nadzieję, że rozwój turystyki nie przyjmie w przyszłości charakteru rabunkowego. 

Sama Ko Chang jest trzecią pod względem powierzchni wyspą Tajlandii (210 km²), z czego aż 70% zajmują gęste lasy deszczowe. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu po dżungli swobodnie wędrowały słonie, wykorzystywane przez lokalną ludność m.in. w pracach leśnych. Stąd też nazwa wyspy – „Chang” po tajsku oznacza słonia. Dziś dzikie słonie na wyspie nie występują, a te, które przetrwały, mieszkają w ośrodkach ochrony. Co innego na Sri Lance – tam możesz spotkać stada liczące nawet po kilkaset osobników.

Najpiękniejsze plaże na Ko Chang (White Sand, Klong Prao, Lonely Beach)

Życie kwitnie głównie wzdłuż wybrzeża, choć jego południowo-wschodnia część pozostaje w dużej mierze bezludna. Najlepsze plaże – White Sand Beach, Klong Prao i Lonely Beach – oraz zatoki z rozwijającą się infrastrukturą znajdują się na zachodnim wybrzeżu. 

White Sand Beach na zachodnim wybrzeżu Ko Chang w Tajlandii.
White Sand Beach na zachodnim wybrzeżu.

Poruszanie się po Ko Chang - informacje praktyczne

Najwygodniejszym sposobem przemieszczania się po Ko Chang jest skuter. Alternatywą są tzw. songthaew – duże współdzielone pickupy, pełniące funkcję lokalnych taksówek. Jeżdżą wzdłuż głównych dróg, łącząc popularne miejsca noclegowe, plaże i porty promowe. Nie mają stałego rozkładu jazdy i bywają dość drogie, ale jako opcja alternatywna sprawdzają się dobrze.

Songthaew, czyli pickupy, pełniące funkcję współdzielonych taksówek na Ko Chang w Tajlandii
Wyspę oplata dość wąska i kręta droga wzdłuż wybrzeża. Ale pętli się nie domknie.

Co robić na Ko Chang?

Z grubsza to samo, co na wszystkich rajskich wysepkach oblewanymi ciepłymi wodami. Rozrywką numer jeden są plaże oraz wyprawy nurkowe i snorkelingowe. Łodzie startują głównie z portu Bang Bao na południu i z reguły odpływają wszystkie na raz. Po sezonie nie stanowi to problemu, ale w szczycie sezonu, między grudniem a marcem, sytuacja może być mniej komfortowa.

Snorkeling i nurkowanie na Ko Chang – co warto wiedzieć

Rafa wokół Ko Chang obejmuje blisko dwadzieścia tysięcy hektarów. Ponieważ znajduje się w obszarze chronionym, obowiązuje zakaz połowów. Miejsca do snorkelingu są przyzwoite, choć nie szaleńczo imponujące.

Przy samej wyspie jest też kilka miejsc z rafą dostępnych  z brzegu, więc nie trzeba zawsze płacić za łódkę.

Rafa koralowa koło wyspy Chang w Talandii

Na plażach panuje przyjemna, nieśpieszna atmosfera i brak nadmiernej komercjalizacji. W większych miejscowościach nie brakuje knajpek z reguły serwujących dobre jedzenie, ale są też odcinki plaż całkowicie pozbawione infrastruktury, gdzie rządzi błogi spokój. Nie spotkamy tu nachalnego handlu obwoźnego, nic nie trzeba negocjować. 

Plaża na Ko Chang przy przypływie, Tajlandia
Przypływ zabrał już prawie całą plażę.

Dla niektórych mankamentem mogą być duże pływy. Przypływ pożera plaże (mniejsze problem), ale przy odpływie na płytkich wodach zachodniego wybrzeża trudno popływać, nie mówiąc o odbiciu kajakiem od brzegu.  Na plażach Klong Prao i Kai Bae morze cofa się przy odpływie nawet o 150 metrów.

Trekkingi przez dżunglę i kąpiele w wodospadzie na Ko Chang

To też klasyka rajskich wyspek (np. Tioman):  trekkingi przez dżunglę, najlepiej z punktem kulminacyjnym w postaci kąpieli w wodospadzie. Na Ko Chang jest kilka taki tras, zazwyczaj niedługich (2-3 godzin), choć niektóre bywają wymagające. Strome i śliskie podejścia, szczególnie w sezonie deszczowym, potrafią dać w kość.  Ale z kolei sezon deszczowy gwarantuje, że  wodospady będą w swojej najlepszej formie

Wodospad ukryty w dżungli niedaleko miejscowości Kai Bae na Ko Chang w Tailandii
Wodospad ukryty w dżungli za miejscowością Kai Bae.
Gęsta dżungla na wyspie Ko Chang w Tajlandii.

Tajlandia czy Expatlandia - jak zmieniają się wyspy?

Na tajskich wyspach zauważyć można dużą reprezentację Europejczyków mieszkających tu na stałe lub przynajmniej na dłużej. Wielu z nich zapuściło tutaj także ekonomiczne korzenie prowadząc małe pensjonaty, bary, szkoły nurkowe, knajpki lub wypożyczalnie skuterów i kajaków. Osiedlają się tu Brytyjczycy, Niemcy, Skandynawowie, ale rośnie też liczba Rosjan i obywateli krajów  z Europy Wschodniej, a także Australijczyków.

Nie inaczej jest na Ko Chang – znajdziemy tu irlandzkie puby, niemieckiego bockwursta, a wynajem quadów prowadzi Rosjanin. Kohabitacja wydaje się przebiegać przyjaźnie, choć, jak wiadomo, wszystko zależy od proporcji. A Tajlandia zmienia się w oczach.

Bangkok #1 dla Pokolenia Z

Bangkok został sklasyfikowany na pierwszym miejscu w światowym badaniu Time Out jako najlepsze miasto dla ekspatów z pokolenia Z w 2025 roku. Ranking powstał na podstawie opinii ponad 18500 mieszkańców całego świata, uzupełnionych o spostrzeżenia panelu ekspertów.

Co zdecydowało?

  • Niskie koszty życia przy wysokiej jakości.
  • Łatwość osiedlenia się – wizy, mieszkania, biura.
  • Bezpieczeństwo i dobra opieka medyczna.
  • Społeczność innych ekspatów, która ułatwia start.
  • Poczucie swobody – zarówno kulturowej, jak i zawodowej.
Wieżowce nad rzeką Chao Praia w Bangkoku
Wieżowce nad rzeką Chao Praia w Bangkoku

W przypadku Tajlandii warto dodać jeszcze przyjaznych ludzi, piękny kraj, doskonałe jedzenie i zrelaksowaną atmosferę. Na razie, w Kraju Uśmiechniętych Ludzi, kohabitacja wydaje się przebiegać przyjaźnie i ku obopólnym korzyściom. W Hiszpanii sytuacja czasem wymyka się spod kontroli.

Wiadomo jedno: zmiany nie mają wpływu na Tom Yum i inne tajskie dania, które wciąż pozostają pikantne i aromatyczne, bez brania poprawki na cudzoziemskie podniebienie. 

Widok na ulicę w Chintown, Bangkok
Mniej skuterów i tuk-tuktów, więcej przyzwoitych samochodów, ale klimat Chinatown w Bangkoku wciąż jest.

FAQ: Ko Chang – najczęściej zadawane pytania

1. Jak dostać się na Ko Chang?

Najłatwiej dojechać z Bangkoku do prowincji Trat (autobusem, minibusem lub samolotem), a następnie przeprawić się promem na wyspę. Rejs trwa ok. 30 minut, a promy kursują przez cały dzień. Można również dojechać prywatnym transportem z Siem Reap w Kambodży – to droższa opcja, ale pozwala ominąć powrót do Bangkoku.

2. Kiedy najlepiej jechać na Ko Chang?

Szczyt sezonu przypada na grudzień–marzec – to czas najlepszej pogody i spokojnego morza. W porze deszczowej (maj–październik) jest bardziej wilgotno, ale dżungla i wodospady wyglądają wtedy najpiękniej.

3. Czy na Ko Chang są słonie?

Nazwa wyspy („Chang” = słoń) nawiązuje do czasów, gdy żyły tu dzikie słonie. Dziś już ich nie ma w naturze – można je spotkać wyłącznie w ośrodkach opieki.

4. Które plaże na Ko Chang są najlepsze?

Najpopularniejsze to White Sand Beach, Klong Prao i Lonely Beach. White Sand jest najbardziej tętniąca życiem, Klong Prao spokojna i szeroka, a Lonely Beach przyciąga backpackerów.

5. Czy Ko Chang to dobra wyspa dla rodzin?

Tak. Najlepiej sprawdzają się okolice Klong Prao i Kai Bae – spokojne zatoki, łatwy dostęp do plaży i szeroki wybór restauracji.

6. Czy Ko Chang jest drogie?

Jest taniej niż na Phuket czy Ko Samui. Jedzenie i noclegi są przystępne cenowo, choć w szczycie sezonu ceny potrafią rosnąć.

7. Czy warto jechać na Ko Chang poza sezonem?

Tak. Trzeba liczyć się z deszczem, ale zwykle są to krótkie, intensywne burze. Wyspa jest wtedy spokojniejsza, tańsza i bardziej „niezadeptana”.

About the author

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *